Polish English German

Samorządowa Szkoła Podstawowa im. Władysława Łokietka

Topola Królewska, Oddziały Gimnazjalne

U podnóża Olimpu...

 

Rok szkolny trwa już pełną parą, a my ciągle jeszcze żyjemy wspomnieniami wakacyjnego wyjazdu do Grecji. 9 sierpnia wyjechaliśmy z Łęczycy, pozostawiając na parkingu rodziców, którzy już za nami tęsknili i mieli łzy w oczach. A my? No cóż, cieszyliśmy się, że czeka nas kilka dni wspaniałej przygody.

Pierwszym punktem naszego wyjazdu był Budapeszt. To piękne miasto przywitało nas niezwykle ciepło, temperatura nie spadała poniżej 40 stopni. Wysmarowani kremami z filtrem 50 ruszyliśmy na zwiedzanie miasta. Wzgórze Gellerta, Opera Państwowa, najstarsza stacja metra, Parlament, spacer mostem, Plac Bohaterów, Bazylika Św. Stefana to niektóre atrakcje Budapesztu, które udało nam się zobaczyć. No ale głównym punktem naszego wyjazdu była Paralia w Grecji. Przez dziesięć dni mieszkaliśmy u podnóża Olimpu, w pięknym hotelu z widokiem na Morze Egejskie. Oczywiście naszym ulubionym zajęciem było leniuchowanie przy basenie, kąpiele słoneczne i pływanie w morzu. A oprócz tego organizowaliśmy zabawy i gry na terenie hotelu, spacery do pobliskich miejscowości Olimpic Beach i Paralii. Podczas kolonii zorganizowane zostały również wycieczki fakultatywne. Duże wrażenie zrobiły na nas Meteory. Jest to masyw skał z piaskowca i zlepieńca w środkowej Grecji. Skały osiągają wysokość do 540 m n.p.m. a na szczytach skał umiejscowiony jest zespół prawosławnychklasztorów (monastyrów). Druga wycieczka to rejs statkiem Kapitana Kostasa na wyspę Skiathos. Zabawa na statku była super: taniec, muzyka, śpiew i walka piratów. Następnie kąpiel w morzu i opalanie na plaży Kukunaries. Piasek na tej plaży jest złoty a to za sprawą zawartej w nim miki, która odbija promienie. Równie piękna jak plaża jest stolica wyspy Skiathos. Podziwialiśmy to miasteczko z punktu widokowego przy wieży zegarowej, spacerowaliśmy wąskimi uliczkami pełnymi kafejek i kramów z pamiątkami. Cudowne widoki i niepowtarzalny klimat.

Niestety kolonie w Grecji dobiegły końca. Wróciliśmy w niezwykle gorącej atmosferze do domu. Droga powrotna była długa i męcząca. Jednak nie każdy może pochwalić się wizytą w salonie mercedesa w Belgradzie o 2 w nocy. A my możemy! I chyba wszyscy wrócili zadowoleni i szczęśliwi, bo chociaż rok szkolny dopiero się zaczął już myślimy o kolejnym wyjeździe. Lista chętnych na wakacje jest długa, a przecież jeszcze nawet nie wiemy dokąd pojedziemy.

tekst i foto: M. Kowalczyk