Polish English German

Samorządowa Szkoła Podstawowa im. Władysława Łokietka

Topola Królewska, Oddziały Gimnazjalne

Dlaczego nastolatek okalecza się?

Okazuje się, że na pięcioro okaleczających się nastolatków przypadają cztery dziewczyny i jeden chłopak. Często nie dostrzegamy tego problemu, bo dzieci świetnie ukrywają takie ślady. Doskonale potrafią nas zwieść, tłumacząc, że gdzieś się zadrapali, że podrapał ich pies, kot. Bluzki z długimi rękawami, bransoletki, opaski dobrze ukrywają rany i blizny. Najczęściej samookaleczenia to, nacinanie skóry na przedramieniu i ramieniu, czasem nóg, brzucha przy użyciu ostrych narzędzi, takich jak, szkło, żyletka, nóż.

Innymi sposobami zadawania sobie ran jest: drapanie, gryzienie, pocieranie doprowadzające do zdarcia naskórka. Powierzchowne lub głębokie rany cięte mogą powstać przez wbijanie ostrych przedmiotów w ciało lub przypalanie. Niektóre formy autoagresji wydają się zwykłymi zachowaniami, np. obgryzanie paznokci czy skórek. Takie zachowanie bardzo często jednak pojawia się pod wpływem silnego stresu, to także samookaleczenie się (choć oczywiście mniej drastyczne)  Zwróćmy jeszcze uwagę na autoagresję werbalną polegającą na zaniżaniu swej samooceny, częstą krytykę siebie i swojego zachowania. Autoagresja u dzieci i młodzieży najczęściej wynika z nieumiejętności radzenia sobie z problemami domowymi (rozwód, alkoholizm, kłótnie z rodzicami, śmierć w rodzinie), a także z niewłaściwych postaw rodzicielskich (nadopiekuńczości, odrzucenia, zaniedbania, nadmiernych wymagań).  Wymienionym problemom towarzyszą nieprzyjemne emocje: poczucie winy, bezradności, lęk przed oceną, złość na siebie i innych, nieśmiałość.Stres, jaki z tego powodu odczuwają dzieci jest ogromny i muszą go jakoś odreagować. Zdarza się niestety często, że wybierają najgorszy z możliwych sposobów, kierują złość na siebie i zadają sobie ból (fizyczny lub psychiczny). Gdy dziecko zadaje sobie ból, to odczuwa ulgę, odprężenie, zapomina na chwilę o problemie.Gdy zapytamy takiego nastolatka, dlaczego to robi, on odpowiada. Nienawidzę siebie, świata, nienawidzę rodziców. Nikt mnie nie rozumie, rodzice mnie nienawidzą, wszyscy mnie tylko krytykują, o wszystko oskarżają,  jestem do niczego, nikt nie chce mnie wysłuchać i zrozumieć. Samookaleczanie się najczęściej świadczy o głębokim smutku, rozpaczy, udręce.  Młodzież okalecza się, aby znieść stres, zapomnieć o problemach, kłopotach domowych lub szkolnych, kompleksach i w ten sposób rozładowuje napięcie psychiczne, poprawia samopoczucie. Zdarza się także, że robi to dla szpanu, żeby zaimponować, być „na fali". Niestety takie zachowania stają się modne, a gdy natrafia na podatny grunt, mogą się utrwalić. Warto wiedzieć, że po samookaleczeniu, dziecko najczęściej pielęgnuje swoje rany.

Co ma robić rodzic, który odkryje, że jego dziecko się samookalecza?

Nie krzyczymy, nie wyrażamy swojej złości, nie denerwujemy się, nie krytykujemy, nie zadajemy wielu pytań. Nasze zakazy, kary, sankcje lub prośby, czy szantaż nie będą skuteczne. Musimy zrozumieć, że robienie sobie krzywdy, to zwrócenie na siebie uwagi, to wołanie o pomoc. I to my rodzice, pierwsi udzielamy pomocy. Bądźmy przy własnym dziecku, porozmawiajmy z nim. Interesujmy się jego sprawami, nie wykorzystujmy powierzonych tajemnic, bo wtedy stracimy jego zaufanie. Częściej spędzajmy z nim wolny czas, zastępujmy komputer wspólnym hobby, wspólnym wyjściem na spacer.  Kochajmy dziecko
i mówmy mu o tym. Bierzmy także pod uwagę wizytę u psychologa, ale taka pomoc będzie skuteczna, gdy dziecko zjawi się tam z rodzicami. Problem bowiem tkwi najczęściej w relacjach rodzinnych. Jeśli myślimy, że jakoś to będzie, że dziecku przejdzie, to nie ulegajmy takim złudzeniom. Oczywiście, że tak może się zdarzyć. Najczęściej jednak możemy i musimy pomóc dziecku. Nie musimy mieć za wiele fachowej wiedzy, wystarczy miłość, zainteresowanie, troska i rozmowa.

Opracowała psycholog Alicja Zarzycka-Durda