Polish English German 

Gimnazjum im. Czesława Miłosza

w Topoli Królewskiej

Bezpieczne wakacje

Tym razem chcę Państwu powiedzieć coś na temat wydawałoby się oczywisty i znany każdemu -  bezpieczne wakacje.

Chciałabym jednak poruszyć problemy, które być może nie są oczywiste.

Pytanie1.

Czy wypuszczać dziecko na samotne wakacje?

Dziecko, dziecku nierówne. Nastolatki bywają bardzo odpowiedzialne, zrównoważone, ale i są dzieci zupełnie niedojrzałe. Państwo najlepiej znają swoje dziecko, więc podejmijcie decyzję wspólnie. Rodzice i dziecko.

Razem, bez względu na to, jaka ta decyzja będzie. Jeśli ma to być zupełnie nieznane miejsce, wg. mnie, raczej nie wyrażamy zgody. Bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze. Jeśli ma to być wyjazd do kolegi, koleżanki, należy upewnić się, z kim i dokąd udaje się nasza pociecha, zanotować sobie numery telefonów do wszystkich uczestników wyjazdu, jak również ich rodziców. Na pewno i tak będziemy się martwić, ale na uczenie się samodzielności czas najwyższy. Powiedzmy dziecku, że mu ufamy, a ono, myślę, że postara się tego zaufanie nie zawieść. Dziecko, gdy przekona się, że opłaca się zachować odpowiedzialnie, będzie tak się zachowywać w przyszłości. Samodzielne wakacje, czy to pod opieką wychowawców, innych rodziców, dorosłych to wielka przygoda i dobre doświadczenie dla dziecka.

Pytanie 2.

Jak rozmawiać z dzieckiem na „trudne tematy"?

Nie zaczynajmy rozmów od słów, „ja w Twoim wieku lub za moich czasów". To nie ma być wykład, pogadanka. Rozmawiajmy nie pouczając, nie żartujmy. Mówmy o tym, co nas martwi. To nie ma być rozmowa o sztuce współżycia, ale o konsekwencjach wynikających z przypadkowych kontaktów seksualnych. To nie tylko niechciane ciąże, ale poważne choroby, które trzeba będzie leczyć całe życie.  Postawmy na szczerość i otwartość. Słuchajmy, zapytajmy o zdanie dziecka. Taka szczera rozmowa, pomoże więcej dziecku, niż pouczanie. Przypomnijmy o „pigułce gwałtu", która nie ma smaku, nie ma zapachu i szybko wydala się z organizmu (trudno więc udowodnić przestępstwo). Mimo ciągłych ostrzeżeń nastolatki częstują się napojami od obcych, bądź nie pilnują swoich na różnych imprezach.

Pytanie 3.

Co powiedzieć o używkach?

Wakacje to czas, kiedy młodzi ludzie bardzo często próbują  różnych używek. I może znaleźć się ktoś, kto będzie namawiał nasze dziecko do wypicia piwa, czy zapalenie papierosa, wzięcia dopalacza. Porozmawiajmy na ten temat z dzieckiem. Nie straszmy, nie zakazujmy. To ma być spokojna, dorosła rozmowa, a nie kazanie. Powiedzmy, jak nie zdrowe są używki, jak źle wpływają na urodę (tu jest wrażliwy punkt). Zwróćmy uwagę, że pod wpływem używek ludzie mogą stać się agresywni, niebezpieczni, popełniają  przestępstwa. Przypomnijmy, że nawet jednorazowe zażycie narkotyku może uzależnić. Że nawet jeśli ten sam dopalacz wzięło kilka osób, ta zawsze znajdzie się ktoś, kto może umrzeć, bo jest wrażliwy na wybrany składnik chemiczny dopalacza.
Nastolatek w swojej młodzieńczej huśtawce emocji eksperymentuje, ale zrobi to raz i przestanie, pod warunkiem, że jest tak uczony i wychowywany.

Pytanie 4

Czy to jest dla dziecka odpowiednie towarzystwo?

Nastolatki potrzebują towarzystwa rówieśników, często bardziej niż naszego. Pewnie czasem żal, może czasem jesteśmy źli lub zazdrośni o bliskie sympatie naszego dziecka. To jednak naturalna potrzeba. Nasze dzieci szukają grup w których czują się dobrze. Chcą w takiej grupie spędzać wolny czas, identyfikują się z nią. Pamiętajmy jednak, że dzieci przyjmują złe i dobre nawyki od innych w grupie.  Niestety, czasem nie wybierają towarzystwa najlepiej. Moim zdaniem musimy zwrócić uwagę szczególną na towarzystwo naszych synów, bo oni są bardziej podatni na wpływ grupy. Chcą zaimponować, wstydzą się przyznać do słabości. W złe towarzystwo najczęściej wpadają nastolatki, które czują się w domu opuszczone, doświadczyły przemocy, nie czuły się w swoim domu dobrze i bezpiecznie. Taki nastolatek szuka bratniej duszy, kogoś, kto go zrozumie.
Musimy jednak pamiętać także, że grupa daje naszemu dziecku wiele korzyści. Dziecko czuje się ważne, podejmuje wiele zadań, rozwiązuje wiele problemów. Pamiętajmy - grupy najczęściej angażują pozytywnie nasze dzieci. Nie zabraniajmy więc tych kontaktów. Przyglądajmy się jednak uważnie i rozmawiajmy.

Częste, szczere rozmowy z dzieckiem budują dobre relacje. Pracujmy także własnym przykładem, przestrzegajmy zasad, o których mówimy. Wszystko to zaprocentuje. Dziecko przyjmie nasze przekonania, postawy, jak swoje. To najlepiej je uchroni przed niebezpieczeństwami i niepowodzeniami, które  na pewno spotka na swojej wakacyjnej i życiowej drodze.

Dziękuję
psycholog Alicja Zarzycka-Durda