Polish English German

Samorządowa Szkoła Podstawowa im. Władysława Łokietka

Topola Królewska, Oddziały Gimnazjalne

Noc Muzeów w grodzie nad Wisłą

Noc Muzeów to ciekawa impreza kulturalno – artystyczna, która w jedyną noc w roku otwiera się na zwiedzających. Swoim rozmachem i pomysłowością przyciąga ogromne rzesze ludzi w różnym wieku. Każdy, kto tylko ma siłę i ochotę, może uczestniczyć w zwiedzaniu różnego rodzaju instytucji, placówek i miejsc, by spojrzeć na nie z nieco innej strony, niż jest to z reguły przewidziane. Nic więc dziwnego, że i w naszej szkole znalazło się wielu chętnych, by uczestniczyć w takim wydarzeniu.

– Tegoroczny kierunek był zgoła odmienny niż w poprzednich dwóch latach, gdy zwiedzaliśmy placówki Łodzi – mówi organizator wycieczki p. A. Łuczak. Tym razem grupa 30 uczniów wraz z opiekunami (W. Banasik, A. Łuczak) wybrała się 20 maja 2017 r. do Płocka. Przepięknie położony gród nad Wisłą powitał nas słoneczną pogodą i zachęcił do „podglądania” zwierząt w miejscowym ogrodzie zoologicznym. Następnie trzeba było przygotować nogi do pokonania licznych kilometrów, by zwiedzić chociaż kilka obiektów wartych obejrzenia. Nim jednak oddaliśmy się tej czynności, odbyliśmy blisko godzinny rejs Wisłą, gdzie z pokładu niewielkiego statku „Marianna” podziwialiśmy Wzgórze Tumskie i niezwykle urokliwą panoramę miasta.

Płocką Noc Muzeów rozpoczęliśmy od wizyty w Bazylice Katedralnej, gdzie mogliśmy posłuchać koncertu młodzieżowego zespołu muzycznego. Następnie zwiedzaliśmy wystawę eksponatów znajdujących się w Muzeum Diecezjalnym. Swoje sale otworzyło przed nami również Muzeum Mazowieckie, gdzie mogliśmy przenieść się w lata dwudzieste i trzydzieste XX wieku z charakterystycznym dla tego okresu klimatem retro. Z kolei w Płockiej Galerii Sztuki naszym oczom ukazał się zupełnie inny świat – pełen symboli i tajemniczych postaci-masek, gdzie w brzmieniu muzyki i emocjonalnym tańcu, tancerki ze Studia Tańca Fame wykonały spektakl multimedialny „Maski". Naszej uwadze nie uszła również tajemnicza postać przechadzającego się feniksa, patrzącego zagadkowo na gości.

Czas szybko minął i aż żal, że nie udało się zwiedzić większej ilości miejsc, ale chyba nie ma czego żałować, bo kolejna taka noc już za rok…

Andrzej Łuczak