Polish English German

Samorządowa Szkoła Podstawowa im. Władysława Łokietka

Topola Królewska, Oddziały Gimnazjalne

Strach się bać!

Halloweenowe przebranieWszystko to bowiem za sprawą Halloween… A co? A to, że w czwartek, 31 października, w naszej szkole działy się rzeczy iście niezwykłe. Uczniowie, którzy na co dzień są zwykłymi nastolatkami, z dnia na dzień stali się wiedźmami, zombie czy też wampirami. Brrr!

Przedstawmy jednak najpierw wspomniane święto. Halloween obchodzone jest nocą z 31 IIIIF przebrała się za Krzyżakówpaździernika na 1 listopada. W USA hucznie, zarówno przez dorosłych, jak i dzieci. W Polsce jest jednak przedmiotem sporu. Kościół Katolicki uważa je bowiem za święto szatana, natomiast uczestnictwo w nim – za jego kult.

Uczniowie naszej szkoły postanowili jednak potraktować ten dzień jako zabawę. Z samego rana w szkole grasowały przeróżne potwory; niektóre śmieszne, inne napawające strachem. Niebywałą zachętę do przebrania się stanowił fakt, że ci, którzy poddali się metamorfozom, nie byli tego dnia pytani.  Oryginalność strojów była wysoce zaskakująca. Białe prześcieradło z otworami na oczy odeszło już do lamusa, za to królowały silikonowe maski, sztuczne skóry i specjalne makijaże. Niektórzy poszli o krok dalej, wykorzystując kompletne kostiumy, które czyniły z nich osoby niemal nierozpoznawalne wśród znajomych. Dla największych oryginałów Śnieżna dynia z IIID w wersji SPIDERpodczas popołudniowej dyskoteki przyznawano bonusy na niepytanie. To kolejny powód zachęcający do „bycia potworem”. I w tej materii największy stopień rażenia osiągnęła Magdalena Grzywaczewska z IIIC, ucharakteryzowana na budzącą przerażenie wampirzycę.

Nasze szkolne Halloween nie kończyło się jednak na przebieraniu się. Już niemal tradycją jest klasowe przygotowywanie dyń, które odpowiednio „spreparowane” wystawia się ku odrazie zmysłów na widok publiczny. Wówczas właściwe jury dokonuje wyboru tej, która – jego IIIE zajęła II miejscezdaniem – ma w sobie to „coś”. Najbardziej, może nie tyle szkaradną, ale oryginalną okazała się ta, która wyszła spod rąk uczniów klasy IIID. To była śnieżna dynia z elementami SPIDER. Drugie miejsce zajęła dynia klasy IIIE, najbardziej zdystansowana wobec halloweenowej stylistyki, z językiem tak plastycznym, że rzeźby Rodina nie mogłyby stanąć obok niej. Natomiast trzecią dynią w oczach jurorów była ta, która IIB dostała wqyróżnienie za efektyreprezentowała wisielczy humor. Sędziowie elegancji przyznali także dwa wyróżnienia:  IIB za efekty specjalne oraz IIE za pomysłowość.

Tak, dzień ten faktycznie był wyjątkowy i na pewno w naszej pamięci pozostanie na długo. Na szczęście nie widać było, aby ktoś z przebranych został opętany przez siły nieczyste lub czcił szatana. Całość okazała się iluzją. Z uczniami, jak przyznają bezstronni obserwatorzy, wszystko jest w porządku. 

mariusz kamiński y suave